Ile kosztuje jazda konna?

dodano: 3 kwietnia 2013

Czy mit jeździectwa jako drogiego i ekskluzywnego sportu jest prawdziwy?

„Z jakimi kosztami muszę się liczyć chcąc nauczyć się jeździć?”. Pytanie jest ważne, ale pierwsza odpowiedź brzmi: to zależy. Jeździectwo ma status hobby ekskluzywnego i kosztownego. Czy słusznie? Zależy to od kilku czynników.

Ważne jest jak często chcemy korzystać z jazdy. Średni koszt godziny jazdy konnej wynosi 40-50 zł. W niektórych stajniach może być taniej, w innych drożej. Część stajni podnosi stawkę godzinową w weekendy. Czasami droższe są wyjazdy w teren, również z tego względu, że takie jazdy trwają dłużej.
Na pewno więcej nas będzie kosztowała jazda indywidualna, podczas której instruktor opiekuje się wyłącznie nami.  Za taką usługę zapłacimy od 50 do 150 zł w zależności od miejsca i uprawnień prowadzącego. Droższe są też treningi sportowe. W większości stajni zlokalizowanych w okolicach dużych miast możemy wykupywać karnety, które pozwolą nam zaoszczędzić na jednorazowym koszcie lekcji. Jeżeli wystarczy nam jedna godzina tygodniowo przeznaczona na jazdę konną to wystarczy nam budżet w granicach 200 zł. Do tego należy doliczyć koszty dojazdu. Istnieją jeszcze miejsca, gdzie można jeździć za …darmo, w zamian za pomoc w stajni.

CHIO Aachen 2013

Źródło: CHIO Aachen

Jeżeli jeździectwo ma być stałym sposobem na spędzanie wolnego czasu lub naszą pasją można rozważyć zakup profesjonalnej odzieży. Zakup podstawowego uniformu w postaci butów jeździeckich (sztyblety), ochraniaczy na łydkę (sztylpy lub czapsy), bryczesów i kasku jeździeckiego to koszt około 800 – 1600 zł w zależności od wybranych marek. Można tez wydać bez problemu kilka i kilkanaście tysięcy na ubiór jeździecki. Kamizelka jeździecka kosztuje od 100 zł, a kurtka jeździecka o specjalnym kroju, sprawiającym, że dobrze leży na siodle od 200 zł. Na początkowym etapie nauki wystarczy nam wygodna, sportowa odzież, ponieważ nakrycie głowy (obowiązkowo!) i czasami czapsy bezpłatnie wypożyczymy w stajni.

Niektóre ośrodki oferują usługę w postaci dzierżawy lub współdzierżawy konia. W praktyce jeździmy na koniu na wyłączność, nie będąc jego właścicielem. Oczywiście takie rozwiązanie ma sens, jeżeli jeździmy często lub mamy ambicje sportowe, ponieważ do dzierżawy trzeba też doliczyć koszty treningów jeźdźca i konia. Dzierżawa to miesięczny wydatek pomiędzy 600 a 1 200 zł (koszt średni, do którego należy doliczyć wydatki na jazdy i treningi).

Riding_School,_North_Hoggs_Park_-_geograph.org.uk_-_131268

Źródło: Wikimedia commons

Kolejnym stopniem zaawansowania  jest posiadanie własnego konia. Konia do jazdy rekreacyjnej i amatorskiego sportu możemy kupić już za 4-5 000 złotych. Górnej granicy cenowej praktycznie nie ma. Wszystko zależy od pochodzenia wierzchowca, jego predyspozycji i posiadanych umiejętności. W przypadku jeźdźców średnio zaawansowanych wręcz pożądane jest żeby koń umiał trochę więcej niż jeździec. Oczywiście koń, który został przygotowany do startów w zawodach oraz cieszy się dobrym zdrowiem i posiada udokumentowane pochodzenie będzie nas kosztował dużo więcej. Ile? Trudno powiedzieć, tyle ile będziemy w stanie zapłacić. Wstępnie, nie mniej niż 10 – 20 000 złotych. Po zakupie konia musimy mieć gdzie go trzymać. Na utrzymanie konia w pensjonacie lub hotelu w zależności od standardu oferowanego przez miejsce trzeba przeznaczyć od 650 do 1 500 zł (w niektórych stajniach sportowych więcej). Do tego dochodzą koszty weterynaryjne, zabiegi kowalskie, specjalne pasze i odżywki … oraz koszty treningów, a także przejazdów jeżeli chcemy startować w zawodach. W tym przypadku realny miesięczny budżet utrzymania konia, treningów i startów to 2-3 000 zł (im wyższy poziom sportu tym oczywiście więcej, nie wspominając już o profesjonalnych zawodnikach).

CSI Cavaliada Wawa - 9.03.2013 cz 2 849

Źródło: Cavaliada

Chcąc uprawiać jeździectwo na poziomie wyczynowym musimy mieć jeszcze wyższy budżet. Potrzebujemy kilku koni. Przynajmniej jednego konia podstawowego, na których możemy startować w zawodach najwyższej klasy oraz stawkę koni, którą selekcjonujemy poprzez treningi i starty w zawodach niższej rangi. Rzadko zdarza się, żeby zawodnik startujący w zawodach klasy międzynarodowej był jednocześnie właścicielem swoich czołowych koni. Do tego dochodzą koszty transportu koni, wpisowego na zawody oraz … własnego utrzymania. Czyli bez sponsorów ani rusz. W praktyce zawodnicy posiadają dochody z różnych źródeł. Trenują młodszych jeźdźców, przygotowują młode konie innym właścicielom lub w celu dalszej odsprzedaży, promują konie stajnie i ośrodki treningowe.  Ważne jest to, że profesjonalny sport jeździecki można uprawiać bardzo długo, nawet do emerytury, która w innych sportach przychodzi znacznie wcześniej.

Mit jeździectwa jako horrendalnie drogiego hobby nie jest w związku z powyższymi informacjami prawdziwy. Co innego w przypadku sportu. Tutaj koszty są bardzo wysokie, ale czy w innych profesjonalnie uprawianych dyscyplinach jest inaczej?

Dodaj komentarz